Strona 2 z 2
Być może ta pierwsza ofiara była przypadkowa. Być może chciał ją tylko posiąść w stanie kompletnego odurzenia. W każdym razie zabawa w doktora skończyła się tragicznie – śmiercią prostytutki. John Christie ukrył najpierw ciało pod podłogą w swoim domu, a później zakopał je w ogrodzie, starannie przykrywając darnią.
W tym czasie został zwolniony z policji i podjął pracę w fabryce sprzętu radiowego. Zaprzyjaźnił się tam z niejaką Muriel Early. Zapraszał ją do domu i wraz z żoną podejmował herbatką. Nic bardziej niewinnego. Pewnego jednak razu Muriel wpadła z wizytą w czasie nieobecności żony, i na dodatek zakatarzona. Szybko znalazła się w ogródku obok Ruth Furrest.
Następna była sąsiadka, pani Evans. Udusił ją pończochą. Jak później twierdził, zrobił to, bo... była nieszczęśliwa w małżeństwie. Poinformował nawet o tym jej męża, pana Evansa, który specjalnie się tym nie przejął, a nawet włączył do akcji, zabijając małą córeczkę. W ostateczności to Evans został skazany na śmierć za obie zbrodnię, zabójstwo żony i córki.
Przyznanie się Christiego do tego zabójstwa podczas przesłuchań po zatrzymaniu było prawdopodobnie nadużyciem. W ten sposób chciał sobie poprawić wynik ogólny. Morderstwo to bardzo się różniło od tych, które on popełniał. Wolał przecież zabawę w doktora. I wkrótce do niej wrócił.
Trzy trupy we wnęce
Ale najpierw pozbył się żony, która mu w tych rozrywkach przeszkadzała. Udusił ją pończochą i pochował pod podłogą w kuchni.
reklama
Już w kilka tygodni po śmierci żony udaje mu się zwabić do domu Ritę Nelson, którą także raz na zawsze wyleczył z kataru. Potem podobną przysługę oddaje Kathleen Maloney. Ostatnią jego ofiarą była Hectorina Mc Lennan, która na swoje nieszczęście poprosiła o nocleg. Damy te ukrył w małej wnęce, tuż za kuchnią. Wszystko pokrył tapetą i zastawił kredensem, po czym zniknął, nie płacąc nawet czynszu. Uciekł prawdopodobnie dlatego, że rodzina żony zaczęła się coraz natarczywiej dopytywać, gdzie się podziała.
Następnym lokatorem mieszkania był Jamajczyk o nazwisku Beresford Brown, który nie wiadomo dlaczego zaczął pomieszkiwanie przy Rillington Place 10 od dokładnego opukania ścian. Tak trafił na zamaskowany składzik za kredensem. Gdy zerwał tapetę, wpadła mu w ramiona naga kobieta, ubrana jedynie w pas do pończoch i biustonosz. Niestety, nieżywa już od dosyć dawna. Obok niej znajdowały się jeszcze dwie.
Wezwana policja przeszukała dom i ogród. Pod podłogą w kuchni znaleziono następne żeńskie zwłoki, a w ogrodzie wykopano dwa szkielety. Przy okazji zauważono, że furtka była podparta kością udową. Taki dziwny element wystroju ogródka.
Za Christiem rozesłano listy gończe i wkrótce patrolujący ulicę konstabl rozpoznał go w błąkającym się po ulicach Londynu włóczędze. John Reginald Halliday Christie przyznał się do popełnionych zbrodni. Jak twierdził, swoją żonę udusił, bo dostała ataku epilepsji, a on jako człowiek wrażliwy „nie mógł na to patrzeć". Po prostu – skrócił jej cierpienia.
Pozostałe kobiety, poza Muriel Early, były prostytutkami. Wszystkie Christie odurzał gazem, następnie dusił i dopiero wtedy spokojny, że żadna nie krzyknie: „Nic z tego Christie!" – gwałcił. John Reginald Halliday Christie został powieszony w wiezieniu Pentoville, 15 lipca 1953 roku.
Manula Kalickafot. fotochannels, www.murderpedia.org
dla zalogowanych użytkowników serwisu.