Trendy w łóżku

Z kolczykiem na oddziałZ kolczykiem na oddział

Szpitale coraz częściej przyjmują ofiary innej łóżkowej mody. Na ostry dyżur trafiają kobiety z zapaleniem sutka, bynajmniej niezwiązanym z karmieniem piersią. Obrzęk, wysięk ropy, martwica tkanki – wpisy w dokumentacji medycznej potrafią raz na zawsze zniechęcić do eksperymentów z kolczykami. Podobnie jak opisy bólu, który mimo tabletek każe się zwijać na podłodze.

Marta, 35-latka, nie może odżałować decyzji z sylwestra zeszłego roku, kiedy z mężem postanowili przekłuć sobie sutki. Słyszeli, że nic tak nie wzmaga doznań erotycznych. W dodatku Tomek od zawsze był kolczykowym fetyszystą. – Mimo że zabieg przeprowadziliśmy w znanym salonie, już po kilku dniach z sutka zaczęła sączyć się ropa, a to, co uznawałam za pozabiegową opuchliznę, okazało się poważnym obrzękiem.

Lekarz na ostrym dyżurze wyjął kolczyk, ale rana nie goiła się jeszcze przez miesiąc. Nasze doznania diabli wzięli – ubolewa Marta. Mimo to może mówić o szczęściu. Brytyjskie annały medycyny odnotowują przypadek kobiety, która trafiła na londyńskie pogotowie z takim zakażeniem przekłutego języka, że trzeba go było usunąć. Z kolei mieszkanka New Haven w amerykańskim stanie Connecticut przypłaciła podobny zabieg... ropniem mózgu. W studiu piercingu zakażono ją bakterią paciorkowca. Skończyło się trepanacją czaszki.

reklama

Pułapka w alkowie

Groźne mogą być także eksperymenty bez dodatkowych rekwizytów. Chorobę można złapać w małżeńskim łożu. Z badań profesora Izdebskiego wynika, że ze wzrostem zainteresowania seksem analnym i oralnym, w szybkim tempie rośnie liczba zachowań ryzykownych. – Czasem para chwali się, że spróbowali już wszystkich form seksu. Kiedy pytam, czy używają prezerwatywy, słyszę, że sobie ufają. A gdzie higiena?

Przecież jeśli penis, który dopiero był w odbycie, mężczyzna wkłada kobiecie w pochwę, naraża ją na infekcje. Wiele osób rzuca się na mniej tradycyjne formy seksu, nie zważając na zagrożenia. Często tłumaczę takim parom, że odbyt nie został stworzony do stosunków płciowych i nie jest do nich tak przystosowany, jak pochwa – mówi profesor Izdebski.

Ubolewa, że nawet ci hiperostrożni używają prezerwatywy tylko podczas stosunku waginalnego: – W niektórych środowiskach panuje przekonanie, że podczas stosunku analnego czy oralnego nie można zarazić się wirusem HIV. A to właśnie kontakt analny stwarza największe ryzyko. O ile więc młody warszawski yuppie bez prezerwatywy nie rusza się nawet do biura, mężczyzna mniej świadomy o niej nie pomyśli ani nie umyje się między kontaktem analnym a oralnym. A jego partnerka nie zwróci mu uwagi, bo będzie się krępować.

Konsekwencje takich praktyk odczują obydwoje dopiero, kiedy przyjdzie im leczyć bolesną infekcję narządów płciowych. A wystarczyłoby, gdyby próbując czegoś nowego, poczytali, jak się do tego przygotować. Bo brak spontaniczności zabija pożądanie, ale jej nadmiar może zabić nas.

Od muszli do depilatoraKorepetycje z rozkoszy

„Sztuka kochania” Michaliny Wisłockiej to elementarz, abecadło, w którym wprawdzie nie wspomina się o punkcie „G”, ale wymienia „pieszczoty językiem okolic intymnych”. „Seks partnerski” Zbigniewa Lwa-Starowicza należy znać na wyrywki, choć nie zaleca się epatować w łóżku medycznym językiem profesora. Wśród lektur obowiązkowych warto zamieścić „Kochaj się długo i zdrowo” Andrzeja Depki.

Prawdziwe koneserki rozkoszy zajrzą do „Kobiecej ejakulacji i punktu G” Deborah Sundahl z obiecującym podtytułem: „O orgazmach, jakich nie przeżyła twoja babcia”. A także do „Niesamowitych pozycji i technik, które doprowadzą go do rozkoszy” Soni Borg czy „Seksu analnego bez tajemnic” (praca zbiorowa).

Od muszli do depilatora

Depilacja nie jest wynalazkiem współczesnym. Starożytni Egipcjanie nadmiar owłosienia usuwali ostro zakończoną muszlą, zapewne często się kalecząc. A mozolny sposób kobiet z krajów arabskich, które okręcały pojedyncze włoski nicią i wyrywały je wraz z cebulką, dziś stosują eko-Amerykanie. I to wcale nie ci najbardziej radykalni. W USA moda na zdrowy, ekologiczny tryb życia zeszła już bowiem poniżej pasa. Niewygolone pachy i łydki uchodzą wśród bohemy za manifest wolności, a gładkie kobiece łono jest równie nieestetyczne, jak sztuczny biust, usta rozdęte botoksem czy czarne włosy utlenione na jasny blond.


Karolina Kowalska
fot. shutterstock.com

Źródło: Wróżka nr 3/2012
Tagi:
Komentarzy: 1
Już w kioskach: 2020

Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Promocja wróżka