Gdy Monika powiedziała wreszcie Markowi: „Wiem, że moja choroba to dla nas trudny moment”, poczuła się bezpieczniej. On z kolei już nie czuje się odrzucany i myśli nad tym, jak przekonać żonę, że w każdej sytuacji może na niego liczyć. Dlatego zacznijmy częściej używać języka „My”. Słowa: my, nasz, nasze mają magiczną moc. Działają w naszych umysłach nawet wtedy, gdy świadomie nie zwracamy na nie uwagi. Dzięki nim wzmacniamy zarówno nasz związek, jak i poczucie własnej wartości i przekonanie, że jesteśmy godni miłości.
Czujesz się samotna w związku? Masz poczucie, że wszystko jest na twojej głowie? Powodem może być to, że nieświadomie wciąż myślisz w kategoriach „Ja”.
Wzmacniaj w sobie i w partnerze poczucie wspólnoty:
• Używaj słów: my, nas, nasze, nasz. Po prostu wplataj je do codziennych rozmów, na przykład „Lubię te nasze żarty”, „Dokąd my pojedziemy na wakacje?”.
• Podkreślaj to, co wspólne. Nawet najprostsze gesty, takie jak trzymanie się za rękę, dotknięcie, przytulenie, umacniają waszą więź. Dlatego na spacerze trzymajcie się za ręce, na imprezie pogłaszcz go po dłoni lub przytul się do niego.
• Częściej myśl w kategorii „My”. Nawet jeśli w wyobraźni snujesz plany na najbliższy tydzień, używaj języka „My”. Musisz przypominać sobie, że masz partnera, szczególnie wtedy, gdy nie ma go koło ciebie.
• Podejmujcie więcej decyzji wspólnie – czyli pracuj nad odruchem radzenia sobie samej ze wszystkim. Zacznij od drobiazgów, na przykład pytaj: „Co jutro zjemy na obiad?”, „Co zrobimy w sobotę wieczorem?”, „Gdzie spędzimy Wielkanoc?”.
• Rozmawiając z przyjaciółmi i rodziną, kiedy twojego partnera nie ma przy tobie, używaj jego imienia. Powiedz: „Jacek ostatnio…”, „Ciekawa jestem, co o tym powie Wojtek”. Przywołując jego imię, oznajmiasz innym: „Jestem w związku”. W ten sposób umacniasz też swoje przekonanie, że masz powody, żeby mówić i myśleć: „My”.
Brakuje ci bliskości i poczucia bezpieczeństwa? Czujesz, że partnerowi nie zależy na związku tak jak tobie? Możesz to zmienić, jeśli pozwolisz sobie i jemu na prywatność.
• Podkreślaj swoją odrębność za pomocą zdań takich, jak: „Sama chcę to zrobić”, „Nie zgadzam się z…”, „Nie mam ochoty na zupę, zrobię sobie kanapkę”, „Moim zdaniem…”.
• Pielęgnuj własne pasje i przyjaźnie. Jeśli będziesz miała co robić wtedy, gdy jesteś sama, nie poczujesz się zagrożona i odrzucona, jeśli on spędzi wieczór bez ciebie.
• Pozwól sobie na prywatność. Nawet jeśli partnerowi się to nie podoba, broń swojego prawa do odrębności i na przykład z przyjaciółką rozmawiaj za zamkniętymi drzwiami lub wychodź sama do kina.
• Wygospodaruj czas, by zadbać o siebie. Nie poświęcaj wolnego wieczoru na na przykład naukę angielskiego – lepiej umów się na plotki z przyjaciólką, nie załatwiaj spraw partnera w czasie, kiedy miałaś zaplanowaną wizytę u fryzjera.
• Zaakceptuj to, że nie jesteście identyczni: macie inne upodobania i przyzwyczajenia. Udany związek tworzą ci, którzy fascynują się swoją odmiennością, szanują ją i nie odkrywają swoich tajemnic do końca.
Z badań psychologów z Berkeley University wynika, że pary, które rozmawiając o sobie i swoich trudnościach, częściej używały zaimka „my” zamiast „ja”, były bardziej zadowolone ze związku i miały zdrowsze metody rozwiązywania konfliktów. Poza tym miały wobec siebie bardziej życzliwe i przyjacielskie nastawienie niż ci, którzy podkreślali odrębność. Ani nadmierna identyfikacja z „my” i zatracenie „ja”, ani ciągłe podkreślanie własnej odrębności i brak identyfikacji ze związkiem nie sprzyjają zgodnemu i satysfakcjonującemu byciu razem.
Nadmierna otwartość nie popłaca
Jeśli w związku nie zostawisz sobie odrobiny prywatności, chociażby miejsca na własne marzenia, i zupełnie się odkryjesz – partner przestanie cię szanować. Ludzie, którzy są dla siebie nawzajem tajemnicą – zakładając, że nie ma w niej nic przeciwko partnerowi – mają większe szanse na utrzymanie miłości i szczęśliwy związek.
Renata Bożek
shutterstock.com
~izabelaw29