Mądrość syna Inków

Odzyskiwanie duszy

W Peru szaman obdarzony jest powszechnym szacunkiem. Ludzie przychodzą do niego po porady dotyczące stanu zdrowia lub sytuacji życiowej, proszą o wróżbę. Przyszłość przewiduje się na podstawie układu rozrzuconych kości ptaka, który żył w świętych miejscach. Malku chętnie daje ludziom zioła wspomagające leczenie chorób, nie lubi jednak przepowiadać, co wydarzy się w życiu.

– Dlaczego? Myślę, że jest wiele różnych wariantów przyszłości. Człowiek kształtuje ją w danej chwili i obecnym momencie. Nie można powiedzieć, że dana rzecz wydarzy się z całą pewnością.

Szamani od wieków polecają ludziom, aby wyobrażali sobie siebie w przyszłości, ma to być jasna wizja, ze szczegółami... Na przykład człowiek w trudnej sytuacji materialnej powinien jak najczęściej przywoływać obraz siebie mającego dobrą pracę, dostatek. Bez wątpienia przyciągnie pomyślny wariant przyszłości. Wiem, że mądrość Inków jest wielka, potwierdzają ją badania współczesnej psychologii, która też mówi o wizualizacjach czy afirmacjach.
– A jeśli wydaje nam się, że nic dobrego nas nie czeka? Jeśli spotkały nas sytuacje, które nas przerastają? Utrata pracy, choroba, nieszczęśliwa miłość? – pytają uczestnicy zajęć.

– Stres towarzyszy ludziom od tysięcy lat, nie da się go uniknąć. Problem jest wtedy, kiedy jest on tak dotkliwy, że zamienia się w traumę. Według wierzeń Inków człowiek traci wtedy część duszy i nie zazna spokoju, jeżeli jej nie odzyska. Trzeba skonfrontować się ze swoim nieszczęściem, w spokoju, w ciszy wrócić do niego myślami, przeżyć od nowa. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, to ponawiać całą medytację aż do chwili, w której poczujemy, że jesteśmy wolni, czyli odzyskaliśmy duszę.

W „odzyskaniu duszy” ma pomóc medytacja nazywana „obejmowaniem życia”. Ćwiczenie jest nieskomplikowane, wystarczy usiąść na podłodze w dowolnej pozycji, lewą rękę położyć na splocie słonecznym, a prawą na sercu i głęboko oddychać. Pozwolić myślom wrócić do chwili, kiedy ktoś nas skrzywdził, przeżyliśmy coś przykrego, byliśmy smutni czy zrozpaczeni. Nie wolno się oceniać, pouczać czy obwiniać. Na początku medytacji pojawić się może złość, niechęć, smutek, po chwili emocje te ustąpią. Gdy poczujemy spokój, oznacza to, że „odzyskaliśmy duszę”.

reklama

– Podczas ćwiczenia zobaczyłam twarz męża, który mówi mi, że ma kochankę, opuszcza mnie i przeprowadza się do „kobiety swojego życia”– dzieli się przeżyciami Anna Maria. – Wpadłam wtedy w histerię, krzyczałam, płakałam. Nie mogłam znieść myśli, że po pięciu latach małżeństwa zostałam sama, życzyłam mężowi i jego kochance jak najgorzej, kolejne miesiące użalałam się nad sobą. Przed chwilą, podczas medytacji, coś we mnie pękło, odeszła niechęć i nienawiść. Jestem wolna i mogę rozpocząć nowe życie, chce mi się płakać, tym razem z ulgi.

– Bardzo dobrze! – chwali Annę Marię szaman. – Pożegnałaś stare ego, które skoncentrowane było na „byciu w krzywdzie”. Jeżeli ktoś nas zrani, mamy dwa wyjścia: rozpamiętywać lub wybaczyć. Wybór należy do nas…

Obietnice poprawy

Malku prosi, by każdy w skupieniu napisał na kartce, których cech swego charakteru nie lubi. Ważne jest, by być szczerym wobec siebie. Gdy w skupieniu wrzucimy kartkę do ognia, pozwolimy odejść dawnym nawykom.

– Pracuję w agencji reklamowej, w firmie wciąż dzwonią telefony, przychodzą maile, na które trzeba odpisywać, prowadzi się dyskusje z klientami – mówi Piotr.

– Na kartce napisałem dwa słowa: chaos i pośpiech. Obiecałem sobie, że wprowadzę do swojego życia więcej harmonii. Na koniec zajęć Malku zachęca ludzi do przeprowadzenia zmian w życiu.

Każdy może przecież coś ulepszyć, mogą to być drobne rzeczy: uprawianie sportu, spotykanie się z przyjaciółmi, okazanie cierpliwości innym.
– Pamiętajcie, że nie jest ważne, jak nazywamy Boga – mówi. – W każdej religii świata ważne jest czynienie dobra, doskonalenie się, otwieranie na światło… To nie człowiek utkał tkaninę życia, on jest w niej tylko małą nicią.

Odradzanie Słońca

22 grudnia to na naszej półkuli przesilenie zimowe – najkrótszy dzień w roku. Szaman nazywa ten dzień „Odradzaniem Słońca” i uważa, że ma znaczenie magiczne. Inkowie wierzyli, że 22 grudnia spełniają się wypowiedziane z serca życzenia...
• Jeżeli masz jakieś pragnienia, to udaj się w „miejsce mocy”, może to być ulubiony park, las, ścieżka, którą chętnie spacerujesz. Ważne jest, aby pozytywny „czar” rzucić na łonie natury.
• Głęboko przez kilka minut oddychaj, stop się z przyrodą, której jesteś częścią.
• Wizualizuj swój cel, myśl o pozytywnych aspektach jego realizacji. Odpowiedz sobie na pytanie, czy przyniesie on dobro tobie lub innym.
• Podziękuj Matce Ziemi za to, że cię wspiera, karmi i pomaga.
• Zmów modlitwę taką, jak umiesz, własnymi słowami lub inną.
• Powierz się opiece Matce Ziemi, aniołom, przewodnikom.
• Za rok wróć w to samo miejsce i podziękuj.


Anna Forecka

Źródło: Wróżka nr 12/2009
Tagi:
Już w kioskach: 2020

Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Promocja wróżka