Kapłani i astrolodzy cesarstwa przez kilka wieków dodawali do kalendarza coraz to nowe dni i miesiące. W końcu podstawową miarą czasu uczynili tydzień. I w tym rytmie wyznaczali nie tylko święta religijne i dni targowe, ale też ludzki charakter i los.
Wszyscy jesteśmy owocami! – twierdzili ponoć astrolodzy rzymskich cezarów. „Ponoć”, bo legenda o rzymskim horoskopie nie zawsze pokrywa się z prawdą historyczną. Ale też nie ma się czemu dziwić, skoro w rzymskim kalendarzu przez wieki panował wielki chaos związany z przejściem z systemu księżycowego na słoneczny i – najważniejsze – odjęciem ósmego dnia tygodnia...
W rzymskim horoskopie każdemu znakowi patronowało inne bóstwo i inna planeta. Oprócz siedmiu zwykłych tworzyły go jeszcze dwa znaki specjalne – patronujące idom marcowym, majowym i lipcowym oraz październikowym.
W uwspółcześnionej wersji wróżby boskie imiona wymieniono na – bardziej działające na wyobraźnię – nazwy owoców. To dlatego pojawiają się tu owoce, których istnienia Rzymianie nawet nie przeczuwali, bo niektóre z nich trafiły do Europy dopiero kilkaset lat po upadku cesarstwa...
Jeśli nie wiesz, jakiego dnia tygodnia się urodziłaś, sprawdź to w wiecznym kalendarzu lub jednym z internetowych kalkulatorów do obliczania dat (znajdziesz w wyszukiwarce).
Katarzyna Owczarek
fot. shutterstock.com
dla zalogowanych użytkowników serwisu.