Pierwszy przepis na specyfik przedłużający akt miłosny odkryto w Egipcie, pochodzi on z 1700 roku p.n.e.: należy ususzyć liście tarniny oraz akacji, rozdrobnić je i zmieszać z taką samą ilością miodu, odstawić na 4 dni, a potem regularnie spożywać.
Autorami najwymyślniejszych recept na potrawy i napoje pobudzające byli Hindusi, Arabowie i Indianie. Afrodyzjaki nie były obce także nawet mistykom i świętym. W XIII wieku dominikanin Albert Wielki w „Złotym gabinecie sekretów” podał przepis na miłosny proszek z jemioły. Druidzi zalecali mężczyznom spożywanie werbeny, która „czyniła penis twardym jak żelazo”.
Natomiast święty Hieronim przestrzegał wszystkich przed erotycznym działaniem bobu. Zakonnikom wręcz zabraniano niegdyś spożywania musztardy, gdyż ziarna gorczycy działają pobudzająco. W epoce wiktoriańskiej najbardziej polecanym afrodyzjakiem były herbaty z fiołków i cebulek dzikiej orchidei, a we Francji gorąca czekolada z wanilią.
Wonna wanna Valneta
Potrzebne są:
Rozdrobnij składniki, zmieszaj i gotuj 10 minut. Następnie przecedź przez sito. Do kąpieli użyj 2 kubki wywaru.
Autorem tej receptury jest lekarz francuski Jean Valnet, który rozsławił aromaterapię w Europie.
Ananasowy szok
Wlej do naczynia pół szklanki soku z ananasa i szklankę białego wytrawnego wina, dodaj łyżeczkę miodu i pół łyżeczki chili.
Indianie z Ameryki Południowej od stuleci używają wszystkich części ananasa w celach leczniczych. Dojrzały owoc i wyciśnięty z niego sok zawierają bromelainę, enzym ułatwiający trawienie. Ananas nabiera silnych właściwości afrodyzjakalnych, jeśli doda się do niego chili, miód i wino. Podobno szklaneczka tego napoju wypijana codziennie pobudza siły miłosne.
dla zalogowanych użytkowników serwisu.