Ten sam aspekt miał miejsce w horoskopie amerykańskiej pisarki i poetki Sylvii Plath (autorki powieści „Szklany klosz"). „Mój demon chce, żebym uciekała z krzykiem, jeśli zrobię błąd i będę niedoskonała. Chce, żebym myślała, że jestem dobra. Doskonała" pisała w swoim pamiętniku. Ze wszystkich sił starała się być nie tylko doskonałą pisarką, lepszą i bardziej popularną od swej idolki Virginii Woolf, ale też idealną żoną, matką i gospodynią domową. Mimo to nie zdołała uratować swego małżeństwa. Po tym, jak opuścił ją mąż, wpadła w depresję, która ostatecznie doprowadziła ją do samobójstwa.
Neptuniczne iluzje
Obok skłonności do depresji perfekcjoniści często nie potrafią realnie ocenić samych siebie i tego, co się dzieje wokół nich. Łudzą się, że gdy osiągną ideał – napiszą doskonałą pracę, ugotują przepyszny obiad i wyczyszczą kuchnię na błysk – będą szczęśliwi. Za te złudzenia odpowiada Neptun, nie dziwi więc, że w horoskopach słynnych perfekcjonistów zwykle ma bardzo niekorzystne układy z Luną. Ten kij ma dwa końce.
Bywa, że kwadratura lub opozycja (właśnie te niekorzystne układy) Księżyca z Neptunem daje notorycznego bałaganiarza, a nawet flejtucha i abnegata. Ale też ktoś z takim aspektem staje się obsesyjnym perfekcjonistą. Jak na przykład gwiazda kina Gwyneth Paltrow, która ma w horoskopie Neptuna w opozycji, a do tego Saturna w koniunkcji z Księżycem. Gwyneth znana jest z przesadnej dbałości o czystość, porządek i zdrową dietę. Ostatnio przyznała w wywiadzie dla „Vogue'a", że boi się, iż doprowadzi ją to do szaleństwa.
Perfekcjonistko, wyluzuj!
Czy to znaczy, że posiadacze tych trudnych konfiguracji są skazani na neurotyczny perfekcjonizm? Nie, bo horoskop to nie wyrok, ale zapis możliwości i zagrożeń. Ktoś świadomy swojej skłonności do zaniżania samooceny i emocjonalnego odbierania wszystkiego może starać się zachować dystans. I wrzucać na luz. Warto zacząć od znalezienia sposobu na głęboki relaks, może to być medytacja. Pozwala ona pozbyć się wewnętrznego napięcia. Są też afirmacje, które pomogą zmniejszyć lęk przed porażką: „Nie muszę niczego udowadniać. Jestem manifestacją boskiego planu.
Świadomie akceptuję siebie i innych takimi, jacy jesteśmy. Popełnianie błędów pozwala mi się uczyć i rozwijać". Bo najważniejsze, aby perfekcjoniści uwierzyli, że świat wcale nie patrzy na nich tak krytycznie, jak oni sami na siebie. Świat w ogóle zajmuje się głównie sam sobą, a na innych tylko zerka od czasu do czasu.
Katarzyna Owczarek
ilustracja: Edyta Banach-Rudzik
dla zalogowanych użytkowników serwisu.