Co mówi twarz mężczyzny?


Łatwo tak, dzięki uważnej obserwacji, sprawdzić mężczyznę. Jeśli zerka w lewo, tłumacząc się np. ze spóźnienia czy nieprzyjścia na spotkanie, mruży oczy i zwężają mu się źrenice, powinno to obudzić naszą czujność. Coś kręci. Także jeśli nasz wybranek patrzy nam prosto w oczy, nie oznacza to automatycznie, że mówi prawdę! Strzeżmy się tego stereotypu. Wytrawni łgarze taką klasyczną sztuczkę jak patrzenie prosto w oczy mają opanowaną do perfekcji. Jeśli więc są powody, by podejrzewać, że coś nie gra, obserwujmy mowę ciała.  

Kłamczuch koncentruje się na twarzy, patrzy nam w oczęta, stara się nas zahipnotyzować. Ale jego ciało dostarcza mnóstwo mikroinformacji. Jeśli jego układ, położenie rąk i nóg zdradzają pewną nerwowość czy spięcie, miejmy się na baczności. Filozof niemiecki Schopenhauer miał na taką okazję naprawdę dobrą radę – jeśli ktoś kłamie, udawaj, że mu wierzysz. To go wzmocni, zacznie łgać bezczelniej i w końcu sam się wkopie.  

A czy można poznać miłość po spojrzeniu w oczy? Warto spróbować. Badacze ustalili, że oczy ludzi zakochanych wydzielają więcej płynu. Stąd określenie – zamglony wzrok. Z miłości, jak w piosence Ordonki.  

Co o facecie mówi nos? 

Nos znawcy rozpoznamy po poprzecznej zmarszczce u nasady. Powstaje ona od częstego marszczenia, co – jak wiadomo – każdy znawca robi nieustannie. Jeśli chcemy zaryzykować romans z wybrednym koneserem, powinnyśmy zrobić to w pełni świadomie. Najpewniej da się on uwieść, gdy zaserwujemy znakomity obiad i zacne wino. 

A jeśli skrzydełka nosa aktywizują się w stanie podniecenia seksualnego? Ludzie zmysłowi rozdymają nozdrza świadomie albo nieświadomie. Obserwujmy więc, jak reaguje jego nos i wyciągajmy z tego wnioski. Na przykład, gdy nasz men patrzy na nas albo na naszą najlepszą koleżankę... 

reklama


Nos siodełkowaty to bokser albo uwaga – syfilis! Prosty charakteryzuje mężczyzn skłonnych do kompromisu i rozmiłowanych w pracy. Zadarty jest podobno popularny wśród ludzi towarzyskich, odważnych i stanowczych. Orlim odznaczają się panowie wyniośli, ale zaangażowani w pracę, troszczący się o rodzinę. Istnieją też nosy uważane za semickie – duże, wydatne, zakrzywione i mięsiste na czubku. Jak podaje Carla Binet, specjalistka od morfopsychologii: „W istocie takie nosy spotyka się u wielu nacji. Charakteryzuje on osoby okazujące uczucia, pragnących serdecznych, fizycznych kontaktów, dużej zmysłowości i wyczucia". 

Nos z wiekiem staje się suchszy i cieńszy. I także, wraz z wiekiem, zwiększa się wybiórczość i rezerwa w okazywaniu uczuć przez jego właściciela. Suchy nadaje wygląd nieco arystokratyczny. Lepiej do takiego pana podchodzić ostrożnie. A więc z rezerwą. Albo po prostu mieć go w nosie.

O czym świadczy kolor włosów?  

Rudy – namiętny, blondyn – delikatny, a czarny – romantyczny... Tyle obiegowe opinie. Nic ich nie potwierdza. Włosy nie dają jakiegoś wyraźnego przekazu o wadach i zaletach ich właściciela. Zresztą, dziś są, jutro ich nie ma. Dziś mają taki kolor, jutro mogą mieć inny. Ale już ich farbowanie jest pewnym sygnałem. Może ten pan, który nam się spodobał, a ma farbowane włosy, jest narcyzem? Albo fryzjerem, albo, nie daj Boże, gejem?

Pomarszczona twarz i czarne włosy? Emerytowany Casanowa? Niekoniecznie. Może te czarne włosy to po prostu protest przeciwko starzeniu się? Albo ich właściciel musi ze względów zawodowych zacierać swój wiek? Wiadomo, młode wilki już dyszą za plecami. Nigdy nie należy sądzić pochopnie, my możemy się odmładzać, mogą i panowie. 

Co na jego temat zdradza czoło? 

Czoło wysokie – inteligentny; niskie – prymitywny? Nic bardziej mylnego. Pod każdym czołem może ukrywać się przyszły noblista. Więcej niż kształt czoła powiedzą nam o jego właścicielu znajdujące się tam zmarszczki. Ktoś, kto często marszczy czoło, jest zazwyczaj krótkowidzem. Ci z kolei, którzy bardzo ściągają brwi, zastanawiając się czy przyglądając przedmiotom, mają charakterystyczną poprzeczną fałdę na nasadzie nosa. Może znów są to osobnicy czepliwi? Warto uważać...

Niektórzy panowie, z natury sceptyczni, jak Roger Moore, trzeci z kolei aktor, który wcielił się w Jamesa Bonda, podnoszą jedną brew i też ten ruch żłobi charakterystyczny ślad na ich czole.

O czym świadczy jego podbródek? 

Wielki, wysunięty uznawany jest za oznakę silnej woli. Trudno jednak to naukowo potwierdzić. Czasami mężczyźni, chcący zaakcentować swoją determinację i zdecydowanie, wysuwają mocno podbródek do przodu. Tak robią często politycy, którzy chcą być postrzegani jako silni i skuteczni. Niewątpliwym wzorem są dla nich Benito Mussolini i Margaret Thatcher, nazywana najbardziej zdecydowanym facetem w brytyjskim rządzie.

Wysunięta broda może też być zupełnie prozaiczną wadą zgryzu. Podobnie jak ta cofnięta, w obiegowej opinii sugerująca słaby charakter. Często taka broda wygląda niezbyt estetycznie i jej właściciel staje się osobą zakompleksioną i nieśmiałą, a więc jakby potwierdza obiegową opinię.

Podwójny czy nawet potrójny podbródek jest oznaką, że mamy do czynienia z łakomczuchem lub... śpiewakiem! Ci ostatni, mają silnie rozwiniętą krtań, a to prowadzi do tego typu anomalii w budowie podbródka. 

O czym mrugają jego powieki? 

Czy i one mogą powiedzieć nam coś o charakterze upatrzonego samca? Andy Collins, autor "Mowy Ciała", przekonuje, że powieki grube cechują panów o osobowości zrównoważonej, acz nieco ociężałej. Cienkie zaś charakteryzują osobników prawdomównych. Czerwone i podpuchnięte mają faceci zapalczywi, kłótliwi i... nadużywający alkoholu. 

Czy wszystko się zgadza?! 

Popatrzmy teraz uważnie na naszego wybrańca. Jeśli ma powieki podpuchnięte, brodę cofniętą, a wargi wąskie, to może puśćmy go wolno. I poszukajmy kogoś innego. A może lepiej jednak sprawdźmy, jak się ma teoria do praktyki, a mądrość ludowa do nauki. Dajmy sobie i jemu szansę. Jak bowiem wiadomo, wszystkie teorie, jak to teorie, roją się od wyjątków.

Manula Kalicka
fot. shutterstock

Źródło: Wróżka nr 5/2015
Tagi:
Już w kioskach: 2020

Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Promocja wróżka