Strona 2 z 3
„Jest wzrostu średniego (...) oczy żywe, nos lekko garbaty. Nic w niej nie ma kobiecego, prócz samej płci, jej zachowanie, sposób poruszania się, a nawet głos są całkowicie męskie" albo „Więcej w niej mężczyzny niż kobiety" – pisali o niej współcześni.
Takiej księżniczki jeszcze Europa nie widziała. Potrafiła dziesięć godzin z rzędu wysiedzieć w siodle, nie zwracając uwagi na mróz i upał. Jadła byle co i byle gdzie, nie trwoniła pieniędzy na koronki i luksusy. Uwielbiała dyskutować na naukowe temat, a dla rozrywki uczyła się greki i korespondowała z filozofami. Dam dworu unikała jak mogła. Szczególne obrzydzenie czuła do ciężarnych. Mówiła o nich (i do nich!) per „krowy" i kazała usuwać z dworu. Pasjonował ją teatr i balet, archeologia i historia religii (z zainteresowaniem czytała Koran).
Europa rozpływa się w zachwytach, nazywając Krystynę „Cudem północy" i „Minerwą w kraju Scytów". Szwedzi szaleją z radości, kiedy w 1644 roku 18-letnia Krystyna przejmuje władzę nad krajem.
Lekcje filozofii o 5 rano
Ale jest i druga strona medalu. Krystyna bowiem nie wie, kim jest. Księciem czy księżniczką? Czymś lepszym od kobiety czy kobietą niepełną? Doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej odmienności, a także z tego, że jest wybitnie... nieatrakcyjna. Niska, z garbatym nosem i ciemną cerą (nie znosi rękawiczek i kapeluszy, a stale przebywa na słońcu); głośna i śmiała – absolutne zaprzeczenie damy.
Rozzłoszczona klnie jak żołdak, a potargane włosy chowa pod męską peruką. Jedno ramię trzyma wyżej – pamiątka po wypadku z dzieciństwa – przez to, gdy chodzi, kołysze się dziwacznie. Uwielbia szokować. Francuski ambasador o mało nie mdleje, kiedy wystrojone damy dworu wykonują na jego powitanie... sprośną piosenkę, której nauczyła je Krystyna (biedaczki nie wiedziały, co śpiewają, bo piosenka jest po francusku, w języku, którego nie rozumieją).
reklama
To nie koniec prowokacji. Krystyna kolekcjonuje obrazy, najchętniej zmysłowe akty, bo wie, jak to gorszy dwór. Ubiera się co najmniej dziwacznie. To jednak da się jakoś zaakceptować. Gorzej, że nie zna umiaru w wydatkach. Na potęgę skupuje dzieła sztuki i literatury.
Naukowe pasje królowej wpędzają do grobu nie tylko szwedzką ekonomię. Ich ofiarą padł także najsłynniuejszy francuski matematyk i filozof Kartezjusz. Został zaproszony do Sztokholmu, by dyskutować z królową o filozofii i pomóc zorganizować szwedzką akademię nauk. Biedak nie wytrzymał jednak mroźnej szwedzkiej zimy i codziennych spotkań o 5 rano (tylko wtedy Krystyna ma czas). Umiera po kilku miesiącach na zapalenie płuc.
W męskim przebraniu na podbój Europy Z wiekiem Krystyna staje się coraz bardziej ekscentryczna. Kategorycznie odmawia wyjścia za mąż! Przerażonym ministrom oznajmia, że „(...) nie ma ku temu skłonności". I koniec. Kuzynowi Karolowi Gustawowi, który od lat był jej przeznaczony na męża, zamiast ręki oddaje... prawo do tronu i wyznacza go na swojego następcę. A niedługo potem wyraża chęć abdykacji.
Konserwatywny, zaściankowy Sztokholm już się jej znudził. Czas ruszyć na podbój Europy, gdzie jej ponadprzeciętna inteligencja i wiedza zostaną należycie docenione. W roku pańskim 1654 składa koronę i kilkanaście godzin później „z okrzykiem zadowolenia i ulgi" przekracza granicę szwedzką.
Bawi się przednio: podróżuje incognito, jako „Hrabia Dohny", oczywiście w męskim przebraniu, z rapierem u boku i strzelbą na ramieniu. W jej otoczeniu są wyłącznie mężczyźni. I jakby nie miała dość skandali – nawraca się na katolicyzm. Ona! Córka luterańskiego bohatera, który zginął, walcząc za swoją wiarę! Szwedzi pienią się ze złości, a papież zaciera ręce z zadowolenia. Krystyna zaś, niewzruszona zamieszaniem, które spowodowała, postanawia osiąść w Rzymie.
Bród, smród i papiestwoRzym jawił się jej jako miasto cudów, kulturalny raj zamieszkany niemal wyłącznie przez wielkich artystów i wolnomyślicieli. Była przekonana, że tam wreszcie będzie mogła rozwinąć skrzydła. Papież przyjął ją z iście cesarskim przepychem. Był tryumfalny wjazd do miasta, a potem kilka miesięcy (!) uczt, fajerwerków, przedstawień, pokazów akrobatycznych, turniejów i czego tam jeszcze. Wszystko dla niej.
dla zalogowanych użytkowników serwisu.