Kolejne badania pokazały, że niektóre rośliny nie tylko ułatwiają swoim krewniakom dostęp do światła, ale dzielą się także z nimi wodą i substancjami odżywczymi. Tak altruistycznie zachowuje się rukiew wodna, opisana przez zespół prof. Susan Dudley z McMaster University w kanadyjskim Ontario.
Uczona posadziła w jednej doniczce rukiew w towarzystwie niespokrewnionych z nią roślin, w drugiej zaś – rukwie z tej samej rodziny. W pierwszym pojemniku wszystkie rośliny wytworzyły długie korzenie. Wszystkie starały się dotrzeć do składników odżywczych. W drugiej doniczce rośliny nie walczyły ze sobą. By nie tracić cennej energii, wytworzyły zdecydowanie krótsze korzenie i dzieliły się zasobami zawartymi w ziemi.
Strategię dzielenia się stosują jednak nie tylko egzotyczne lub mało nam znane rośliny. Opracowały ją również swojskie truskawki i koniczyna. Wytwarzają one rozłogi, czyli nadziemne łodygi, które, jak się dotychczas wydawało, miały służyć wyłącznie do rozmnażania się i odżywiania. Przed kilkoma laty okazało się jednak, że ich rola jest dużo bardziej niezwykła. Rośliny przesyłają nimi informacje o zagrożeniach.
Wystarczy, że na jednej łodyżce pojawi się gąsienica, która zaczyna ją podgryzać, a już po dwóch dniach o szkodniku wie cała rozgałęziona roślina. I... przystępuje do obrony. Natychmiast zaczyna produkować substancje, które sprawiają, że łodyżki i liście stają się twarde i niesmaczne dla gąsienicy. Zniesmaczony szkodnik nie ma innego wyjścia, jak poszukać pożywienia gdzie indziej.
Co mówi kukurydza?
A co ma zrobić roślina, którą zaatakuje szkodnik, a ona sama nie umie się przed nim bronić? Może zawołać po pomoc zwierzęta, dla których szkodnik jest smakowitym kąskiem. Tak zachowuje się dobrze nam znana fasola. Gdy zaatakują ją groźne przędziorki, maleńkie roztocza, powszechne szkodniki roślin użytkowych, wydziela związek beta-ocymen. Szkodnikom on co prawda nie szkodzi, ale zwabia owady, które żywią się przędziorkami. Te skutecznie rozprawiają się z najeźdźcą. Fasola znów jest bezpieczna.
dla zalogowanych użytkowników serwisu.