Uważa, że coraz więcej ludzi świadomie szkodzi innym. Sprzyja temu swobodny dostęp do informacji – wystarczy włączyć komputer, aby zaznajomić się z rytuałami czarnej magii. Nie znaczy to, że zaklęcia zawsze zadziałają! Trafić muszą na podatny grunt, czyli ofiara musi być zagubiona, smutna, zdołowana... A ponieważ czasy są trudne, często jesteśmy zestresowani i nie zawsze mamy wystarczającą moc, aby ochronić się przed złem. Niekontrolowane wizje
– Pół roku temu zaczęłam podejrzewać, że mój mąż ma kochankę – wspomina Wioletta. – I tak późno się połapałam. W ciągu trzech lat urodziłam dwoje dzieci, skupiłam się na opiece nad nimi, koleżanki rzadko mnie odwiedzały. Nie było mi łatwo, cały czas w pieluchach, niedospana, zmęczona. Andrzej na początku bardzo mi pomagał, ale szybko znudziła go monotonia i gdy tylko mógł, zaczął znikać z domu. Jest lekarzem, tłumaczył, że bierze nadgodziny. Doszło do tego, że prawie nie rozmawialiśmy. Mąż wolny czas spędzał przy komputerze, pisał esemesy. A w jego kurtce znalazłam rachunek za wystawną kolację, którą jadł w czasie, gdy miał „ważną operację".
Mężczyzna na początku zaprzeczał, że istnieje „ta trzecia". W końcu przyznał, że w jego życiu jest kobieta, ale łączy go z nią „platoniczna przyjaźń". Wioletta po przepłakaniu kilku nocy postanowiła walczyć o małżeństwo i poszła do Karkowskiego. Ten poprosił ją o przyniesienie zdjęcia małżonka. Od razu potwierdził podejrzenia Wioletty. Andrzeja usiłowała złowić sprytna pielęgniarka, młoda, bezwzględna i rzeczywiście mogła rozbić rodzinę. Po miesiącu jednak Andrzej wrócił do Wioletty, błagał o przebaczenie. Małżonkowie mają dużą szansę dogadać się i stworzyć szczęśliwy, trwały związek.
– Co się stało? – uśmiecha się Czesław. – Zawsze zaczynam od obejrzenia zdjęcia ludzi zamieszanych w daną sprawę. Patrzę na nie i wyraźnie widzę los każdej z osób, przeszłość, plany na przyszłość. Jest to rodzaj wizji, ale nie ja decyduję, jaki obraz mam zobaczyć. Proszę Boga o pomoc, ponieważ nic nie dzieje się bez jego woli. I gdy tylko mogę, naprawiam sytuację, tak aby wszystkim było dobrze. Bo nie wolno nikogo krzywdzić.
Czesław nie chce zdradzić, jak dokładnie wyglądają egzorcyzmy, wyjaśnia tylko, że nie używa rytuałów ani zaklęć dostępnych w książkach. Prowadzi go Bóg. Nie jest także konieczne, aby był w jednym pomieszczeniu z osobą egzorcyzmowaną, tym bardziej że czasami rytuał trzeba powtarzać wielokrotnie. Bo tak naprawdę niczego nie można do końca przewidzieć. Wspomina kobietę, która zaczęła wyrywać się, wstąpiła w nią tak wielka siła, że kilku mężczyzn z trudem mogło ją utrzymać.
dla zalogowanych użytkowników serwisu.