Strona 3 z 3
Sam Villeda wierzy, że jego badania posłużą ludziom, których mózgi zdradzają oznaki starzenia. Będziemy jednak musieli na to poczekać, bo nadal niewiele wiemy o zmianach zachodzących w organizmie człowieka wraz z upływem lat.
Inny eliksir życia wynaleźli naukowcy z Kazachstanu na zlecenie starzejącego się władcy tego kraju, 70-letniego Nursułtana Nazarbajewa. W tradycyjnym napoju jogurtowym udało im się udoskonalić kulturę bakteryjną, tak że skuteczniej zwalcza ona cukrzycę i przeciwdziała zawałowi serca.
Głodni żyją dłużej
A co możemy zrobić dziś, jeśli chcemy żyć długo i zdrowo? Na pewno czeka nas sporo wyrzeczeń. Restrykcyjna dieta obniża metabolizm, a przez to spowalnia podział komórek. Gryzonie, które dostawały posiłki o 30 proc. uboższe w kalorie niż wcześniej, żyły o ponad pół roku dłużej niż te, które jadały do syta. To rewelacyjny wynik, zważywszy, że myszy żyją średnio dwa lata.
reklama
Podobne efekty uzyskano, gdy podobną dietę zafundowano nicieniom i muszkom owocówkom. Niestety, dowodów na to, że małokaloryczna, ale pełnowartościowa dieta wydłuża życie ludzi, jeszcze nie ma. Choć na pewno pozwala ona schudnąć, obniża poziom glukozy, trójglicerydów i cholesterolu. Uczestnicy eksperymentu z wstrzemięźliwością byli więc o wiele zdrowsi i czuli się młodziej, niż gdy folgowali sobie bez umiaru przy stole. A to już coś.
Robot się nie starzejeNajbardziej szalony pomysł na nieśmiertelność zaproponował futurolog Ray Kurzweil. Jedną z jego pasji jest sztuczna inteligencja. Tak więc uważa on, że nie ma co się przejmować ziemskim bytem, bo wieczne życie zapewni nam... superkomputer. Wystarczy przegrać do niego całą zawartość naszego mózgu, a więc i świadomość. Ciało wprawdzie przeminie, ale świadomość będzie nieśmiertelna. Tyle że w cyberprzestrzeni.
Superkomputer o pojemności naszego mózgu ma się już pojawić pod koniec lat dwudziestych tego wieku i kosztować zaledwie... tysiąc dolarów!
Cóż to jednak za frajda zachować mózg, a nie móc zażywać przyjemności, jakich dostarcza młode i atrakcyjne ciało. Ale i na to znalazł się sposób.
Rosyjski miliarder Dmitrij Istkow podjął się finasowania badań nad nieśmiertelnością. Stworzył w tym celu projekt Avatar, którego nazwa kojarzy się ze znanym filmem Jamesa Camerona. Dzięki niemu, mózgi szczęśliwców trafią do robotów zbudowanych na wzór i podobieństwo człowieka. Oczywiście na razie tylko tych ochotników, których będzie stać zapłacić niemałe pieniądze. Ale za uzyskaną tym sposobem nieśmiertelność nie warto chyba skąpić kasy. Tym bardziej, że nowa technologia stworzy inteligencję co najmniej równą naszej. A nawet może ją przewyższyć. Będziemy zatem niczym cyborgi.
Szalony miliarder przekonuje, że od stworzenia takiej technologii naukowcy są już o krok. Na razie pracują nad wersją humanoida, jeszcze bez mózgu pierwszego ochotnika. Ale za to będzie on funkcjonował jak człowiek. Na tym etapie ma też dojść do połączenia komputera z mózgiem.
Naukowcy szacują, że zajmie im to około sześciu lat. Kolejne pięć poświęcą na seryjne przenoszenie ludzkich mózgów do robotów. Liczą też, że około 2040 roku dopracują się technologii wgrywania robotowi ludzkiej świadomości, bez konieczności chirurgicznego przenoszenia mózgu.
Ciekawe, czy po towar zwany „nieśmiertelność" zaczną się ustawiać kolejki? Ale z drugiej strony, czy na pewno będziemy szczęśliwi, oglądając nasze sztuczne ciała i nie czując przyjemności ciepłego dotyku ukochanej osoby? Czy na pewno chcemy, by w sztucznym ciele mieszkała nasza żywa superinteligencja?
Dorota Reinischfot. shutterstock
dla zalogowanych użytkowników serwisu.