Strona 2 z 2
Baśkę były mąż wyrzucił z mieszkania, bo jak się wyraził: „Było mojej mamusi, a ty tu jedynie pomieszkiwałaś”. Nie miała siły włóczyć się po sądach. Bała się, że z pensją korektorki nie dostanie kredytu. Okazało się, że może wziąć kredyt z Jankiem.
Obrączki precz
Janek jeździ na taksówce i dostał na punkcie Baśki takiego hopla, że obrączki kupił już w drugim miesiącu znajomości. Należy też do tych staroświeckich wąsatych stworzeń, które lubią, kiedy wszystko jest na miejscu: korkociąg w szufladzie, szczoteczka w szafce, żona zaś przy kuchni. A ona się stawia: po co nam jakiś papier, gdy się kochamy? Z kredytem też nie będzie problemu. A poza tym Baśka już dawno go przejrzała.
– Ty wiesz, dlaczego on ciągle ze mną jest, mimo że oddałam mu z brzękiem obrączkę z białego złota? – No, dlaczego? – ciekawość aż mnie zżerała. – Bo nie chodzi o to, by złapać króliczka, ale by go gonić!
Narzeczona z przywilejami
Nie potrzeba aktu ślubu, by zabezpieczyć swoje prawa w związku. Co może prawowita żona, a co konkubina – wyjaśnia mecenas Monika Laske.
reklama
Konto bankowe. Partnerzy, podobnie jak małżonkowie, mogą korzystać z jednego konta. Można też „nieślubnego” ustanowić pełnomocnikiem.
Kredyty. W przypadku par małżeńskich banki żądają z reguły, aby kredyt, np. na mieszkanie, brali razem. Pary bez ślubu mogą same o tym zdecydować. Jeśli wybiorą wspólny kredyt, bank powinien przyznać im go bez problemu.
Wspólne mieszkanie. Partnerzy mogą je kupić na współwłasność. Gdy będą chcieli się rozstać, podział lokalu może wyglądać podobnie jak w przypadku par małżeńskich. Jedna strona będzie musiała spłacić drugą albo podzielą się pieniędzmi ze sprzedaży.
Wspólny majątek. W konkubinacie każdy przedmiot jest czyjś – albo partnera, albo partnerki. Wspólność małżeńska jest inna – można ją porównać do dużego worka, w którym jest i lokal, i samochód, i telewizor, a małżonkowie wspólnie dzierżą ten worek. Gdy komornik egzekwuje prywatny dług męża z majątku wspólnego – żona może się temu sprzeciwić. Konkubina musi pogodzić się z tym, że majątek jej konkubenta został zajęty.
Spadek. Żeby go otrzymać, nie trzeba być członkiem rodziny. Wystarczy testament – odręczne pismo i podpis. Partnerka, która dziedziczy, musi jednak wiedzieć, że bliscy zmarłego (jego dzieci, rodzice lub żona) mogą żądać od niej tzw. zachowku, czyli połowy albo nawet 2/3 tego, co otrzymaliby, gdyby testamentu nie było.
Odbiór przesyłek. Pełnomocnictwo pocztowe, np. poświadczone przez notariusza, całkowicie załatwia sprawę.
Dzieci. Dziecko osób żyjących bez ślubu ma takie same prawa jak potomstwo ze związku małżonków. Jeżeli mąż twierdzi, że dziecko nie jest jego, musi to udowodnić w sądzie. Jeśli konkubent – dowodów dostarcza matka.
Szpital. Przytomny pacjent sam decyduje, kto może otrzymać informacje o jego zdrowiu, małżeństwo nic tu nie zmienia. Gdy partner jest nieprzytomny, wtedy lekarz może udzielić informacji osobie bliskiej, a taką – według ustawy jest i małżonka, i konkubina.
Agnieszka Gruss
fot. shutterstock.com
dla zalogowanych użytkowników serwisu.