Drzewa pełne miłości


Całkiem od nowaCałkiem od nowa

Kelly nie potrzebowała dużo czasu do namysłu. Przeczuwała, że jej spotkanie z dziadkiem będzie pożegnaniem. Z nim samym i światem dzieciństwa, którego to właśnie on był znaczącą częścią. Dlatego w jednej chwili porzuciła dobrze płatną pracę native-speakerki i postanowiła posłuchać serca. Paweł nie zadawał zbędnych pytań, spakował walizki i wyruszył z nią w podróż „za Wielką Wodę”.

Dom dziadka, a zwłaszcza jego okolica, były jak z bajki. Lasy, dużo przestrzeni, piękne niebo i kawałek pola, z którego uprawianiem babcia już od dawna sama nie dawała sobie rady. Kelly zamarzyła, by tu zostać i, tak po prostu, zacząć cieszyć się przestrzenią, niebem, lasem. Uprawiać niefaszerowane chemią warzywa i owoce, jednym słowem – ułożyć życie całkiem od nowa. Paweł dość szybko zaczął dzielić z nią te marzenia. Zapisali się na kurs ekologicznych farmerów, nawiązali kontakt z lokalnymi sklepikami i restauracją. Znaleźli rynek zbytu na wytworzone ciężką pracą pierwsze produkty.

– Dziadek odchodził z tego świata spokojny. W swoim domu, w otoczeniu osób, które go kochały, patrząc, jak jego jeszcze niedawno pustoszejące pole i ogród znowu zaczynają tętnić życiem – Kelly przywołuje wspomnienia.

Drzewa pełne miłościŻywy podarunek

– W zeszłym roku w skrzynce na listy znalazłam kopertę, a w niej kolorową karteczkę: mój chłopak ofiarował mi drzewko. Na jego sadzenie zostaliśmy zaproszeni do lasu pod Babią Górą. Wraz z fundacją Aeris Futuro wsiedliśmy w busa, a to, co wydarzyło się na miejscu, będę pamiętać do końca życia. Bartek wyjął pierścionek, uklęknął i oświadczył mi się pod naszym drzewem... To najpiękniejszy prezent, jaki mogłam dostać... – opowiada Alicja, której obecny mąż, a wtedy – sympatia, także zdecydował się przyłączyć do akcji „Zadedykuj drzewko”.

Nie mniej ucieszona żywym prezentem była Ula, na co dzień pani dyrektor sieci ekskluzywnych hoteli, której dwie siostry, Sylwia i Magda, postanowiły zmalować prawdziwą urodzinową niespodziankę. A właściwie – nie tyle zmalować, co zasadzić. Chciały, by prezent był wyjątkowy – tak jak ich siostra.

Dlatego siłami sporej grupki przyjaciół, rodziny i znajomych zasadziły kawałek lasu. W lesie wyrosły iglaki i krzewy ozdobne, część z nich przybrała formę alei, część – zagajnika, a na kamieniu pojawiła się tablica pamiątkowa. 25 osób zakasało rękawy do pracy i w krótkim czasie na niewielkiej powierzchni zaprzyjaźnionego gospodarstwa agroturystycznego, 70 km od Warszawy, wyrósł pachnący las.

W skrzynce na listy znalazłam kopertę, a w niej karteczkę: mój chłopak ofiarował mi drzewko... Najpiękniejszy prezent, jaki mogłam dostać.


– Posadziliśmy 80 drzewek, wśród sadzących była też Ula – wspominają siostry. Prezent był trafiony, prawdziwa niespodzianka, do ostatniej chwili trzymana w największej tajemnicy.

reklama


– Oczywiście, więcej było fundatorów niż sadzących, ale wszyscy do dziś interesują się losami naszych drzewek – mówi Sylwia. Akcja sadzenia odbyła się w sierpniu zeszłego roku. Niedawno siostry wpadły na chwilę odwiedzić drzewka i stwierdziły, że chociaż niektóre małe sadzonki już podrosły, to wiele z nich potrzebuje jeszcze dużo czasu, by można było ocenić, „co z nich wyrośnie”…

Takie żywe prezenty wyrastają nie tylko w Polsce, ale i w innych częściach świata. Nie zawsze dedykowane są konkretnym osobom, ale pojawiają w intencji – na przykład pokoju. Kilka lat temu w Nairobi dzięki Programowi Narodów Zjednoczonych wystartował pierwszy globalny projekt sadzenia drzew. Zainicjowała go laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, profesor Wangari Maathai, a przyłączył się Jego Wysokość Książę Monako Albert II, który objął akcję swoim patronatem.

Do dziś w różnych krajach ruszają podobne działania, w które włączają się rządy państw, biznesmeni, rolnicy i urzędnicy, uczniowie i emeryci. „Pod parasolem” kampanii „Plant for the Planet: Billion Tree Campaign” w roku 2008 posadzono prawie cztery miliardy drzew.

W ramach realizowanego przez Aeris Futuro projektu „Zadedykuj drzewko” każdy ma możliwość ufundowania drzewka lub lasu zarówno ukochanej osobie, jak i w intencji lepszego świata. W planach fundacji jest także tworzenie Parków Pokoleń, składających się wyłącznie z pamiątkowych drzewek całych rodzin. Za każdym razem w czasie akcji sadzenia obdarowywany ma możliwość wyboru miejsca dla swojego drzewka.

W wielu „romantycznych” miejscach Małopolski, Wielkopolski i Śląska posadzono dużą liczbę drzewek walentynkowych, które utworzyły Lasy Zakochanych. Zdaniem fundacji Aeris Futuro, wyśmienitą okazją, by ofiarować komuś cząstkę siebie w cząstce lasu, są właśnie walentynki. W rozsiewaniu nasion miłości nie powinien być przeszkodą nawet zimny luty…


Katarzyna Głowacka
Więcej informacji o akcji „Zadedykuj drzewko” można znaleźć na stronie:
www.aeris.eko.org.pl

Źródło: Wróżka nr 2/2010
Tagi:
Już w kioskach: 2020

Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Promocja wróżka